UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to. Czytaj więcej…

Zrozumiałem

Szukaj na blogu bitcoin

Czy któryś z altcoinów zastąpi Bitcoin?

W dobie wielu nowych projektów, takich jak Ethereum, Storj czy chociażby CloakCoin, nasuwa się pytanie, czy któryś z altcoinów, posiadający większą ilość funkcji niż Bitcoin, zastąpi w przyszłości pierwszą i najważniejszą z kryptowalut. Moim zdaniem jest to mało prawdopodobne, dlaczego tak uważam -  wyjaśnię w poniższym artykule.

Bitcoin jest pierwszą i jednocześnie największą kryptowalutą. Świadomość liczących się w świecie biznesu firm na temat kryptowalut rośnie, a budowanie urządzeń ASIC do miningu zaczyna być sporym przemysłem. Inwestycje wielkich korporacji przynoszą rozgłos i jednocześnie wyrabiają na świecie markę Bitcoin. Przeciętny użytkownik, który słyszał coś na ten temat, nie mówi “kryptowaluty”, a “bitcoiny”, podobnie jak na sportowe buty mówi się “adidasy”, od nazwy firmy, która jako pierwsza wprowadziła je w takiej formie na rynek.

Przezwyczajenie użytkowników to potężne narzędzie marketingowe, które zwykle wygrywa z pragmatyzmem i faktyczną wartością różnych rozwiązań. Widać to na przykładzie systemów operacyjnych, gdzie rynek komputerów zdominowany jest przez Windows i nie zanosi się na zmianę. Można pomyśleć, że jest to przykład nietrafiony, ponieważ dominacja Windows wymusza tworzenie pod niego większości oprogramowania, jednak dla zwykłego użytkownika, który komputera używa do przeglądania Internetu i oglądania filmów, sporadycznie korzystając z edytora tekstu czy arkusza kalkulacyjnego, doskonale sprawdziłby się któryś z systemów z rodziny Linux, taki jak Ubuntu. Zwyczajny użytkownik, mimo oczywistych przewag Ubuntu nad Windows w takich zastosowaniach, z których największa to fakt, że Ubuntu jest systemem darmowym, tak czy inaczej wybierze produkt Microsoftu, ponieważ jest do niego przezwyczajony przez marketing oraz rynek. Podobnie będzie z Bitcoin - nieważne ile powstanie projektów monet pozwalających na przykład, jak CloakCoin, na anonimowe transakcje, przeciętnego użytkownika to niewiele obchodzi. Przekłada on bowiem znaną sobie markę nad faktyczną użyteczność. Działa to jednak na korzyść Bitcoin, ponieważ jego rynek wciąż jest niewielki, a konkurencja w postaci drugiej tak dużej kryptowaluty wpłynęłaby negatywnie na jego rozwój.

Bitcoin ma kilka cech, które w handlu mogą okazać się wadami, jednak problemy te można dość łatwo rozwiązać. Protokół Bitcoin wymaga sześciu potwierdzeń transakcji, a blok rozwiązywany jest co 10 minut, co przekłada się na spory czas oczekiwania na zatwierdzenie przelewu. Kłopot ten można częściowo zniwelować, akceptując płatnośći po mniejszej ilości potwierdzeń, podejmując tym samym niewielkie ryzyko. Opłaty transakcyjne, jeśli okażą się za wysokie, gdy wartość Bitcoin wzrośnie, mogą zostać w przyszłości zmniejszone.

Podsumowując, w świecie kryptowalut na pewno jest jeszcze wiele przestrzeni na przeróżne projekty bazujące na technologii blockchain, nie sądze jednak, by jakikolwiek altcoin zastąpił Bitcoin jako metodę płatności. Z pewnością jednak pomniejsze kryptowaluty będą funkcjonowały obok bitcoinów. Czas pokaże, jak potoczą się losy protokołu Bitcoin i jak wyglądać będzie jego popularność na świecie - póki co, wszystko idzie w kierunku rozwoju.

 

Serwis bitmon.pl nie wyraża zgody na przedruk tego artykułu.

Ostatnio zmieniany: środa, 22 październik 2014 00:03